Aktualna oferta


AMITURKalendarz na stronę

Słodkie grzechy, czyli dlaczego kochamy słodycze

Cukier i słodycze znajdują się na samym szczycie piramidy zdrowego odżywiania. Zaleca się spożywać je sporadycznie. Dlaczego są one uznawane za produkty niekorzystne dla naszego zdrowia?

Słodycze ze względu na zawartość cukru oraz często także tłuszczu stanowią naszego głównego wroga w walce z utrzymaniem prawidłowej masy ciała. Ich częste spożycie prowadzi do wahań poziomu glukozy we krwi a to może prowadzić do rozwoju cukrzycy typu II.

Tłuszcze zawarte w słodyczach są źródłem nasyconych kwasów tłuszczowych oraz kwasów tłuszczowych typu trans, które wpływają na wzrost poziomu złego cholesterolu we krwi.

Co więcej często zajadając się słodyczami zapominamy o urozmaiceniu naszego menu w owoce, warzywa i inne bogate w składniki odżywcze produkty prowadząc do niedoborów witamin i składników mineralnych w naszym organizmie.

Nasze zęby również cierpią będąc na słodkiej diecie. Cukier przylepia się do zębów stanowiąc świetną pożywkę dla bakterii, które produkują kwas mlekowy powodujący ubytki w szkliwie zębów, co prowadzi do powstawania próchnicy.

Skoro tyle argumentów przemawia za niejedzeniem słodyczy, dlaczego tak trudno nam pozbyć się ich z codziennego jadłospisu?

Jest na to kilka teorii. Pierwsza z nich mówi, że nasza skłonność do smaku słodkiego ma korzenie w zamierzchłej przeszłości, kiedy człowiek próbując pożywienie (np. owoce) rozpoznawał po smaku czy jest ono przydatne do spożycia (ma słodki smak) czy jest ono trujące (ma smak gorzki). Uważa się także, że łakocie mogą przywoływać wspomnienie błogiego czasu dzieciństwa, gdy często stanowiły nagrodę i ich spożywanie w związku z tym działa na nas uspakajająco.

Z medycznego punktu widzenia posiłek bogaty w węglowodany proste podnosi poziom tryptofanu we krwi. Jest to aminokwas, który przenika do mózgu i pobudza wydzielanie serotoniny. Serotonina to substancja odpowiedzialna za polepszenie naszego nastroju. Dlatego też jedzeniu łakoci towarzyszy uczucie błogości.

Najlepiej dla naszej figury byłoby zrezygnować ze słodyczy. Wiemy jednak, że często jest to bardzo trudne a wręcz niemożliwe. Słodyczowy nałóg można jednak okiełznać:

  • wybieramy jeden dzień w tygodniu, w którym pozwalamy sobie na coś słodkiego
  • słodki posiłek powinien mieć formę deseru po głównym daniu. Zjemy wtedy mniej i jednocześnie unikniemy drastycznych wahań cukru we krwi
  • rezygnujemy z ciastek z kremem, bitej śmietany i francuskiego ciasta na rzecz kilku kostek czekolady gorzkiej, lodów śmietankowych bez polewy i dodatków, kisieli, galaretek, deserów mlecznych
  • owoce stanowią dobrą alternatywę dla słodyczy, także są słodkie, ale jednocześnie zawierają sporą ilość witamin i błonnika
Warto pamiętać, że małe dietetyczne grzeszki nie powinny popychać nas do całkowitej rezygnacji ze zdrowej diety. Nawet nie zawsze skuteczne stosowanie zasad racjonalnego żywienia przyniesie wymierne korzyści dla naszego zdrowia.